W ostatnim tygodniu dużo się działo w siłowaniu się się dwóch olbrzymów. Google vs Microsoft.
Po pierwsze Google po latach doszedł do wniosku że Google Mail, Google DOC już nie są Betą. Jak zwykle zadać trzeba pytanie sobie pytanie Dlaczego?
Czy to poprzez rzetelne testy, inżynierowie i programiści doszli do wniosku, że nareszcie osiągnięto stabilną funkcjonalność i wydajność, która pozwoli im na zmianę statusu i udowodnienie tego w ich wewnętrznym srogim i rygorystycznym systemie kontroli oprogramowania?
Chciałbym :-).
Po drugie Google ogłosił, dla nikogo nie zaskakującą wiadomość,że pracują nad systemem operacyjnym Chrom OS, http://googleblog.blogspot.com/2009/07/introducing-google-chrome-os.html i tu małe zaskoczenie, mam być za darmo i open source.

Czy można to jakoś powiązać i czy ogłoszenie tej wiadomości jest wyciekiem z naprawdę doskonałej korporacyjnej maszyny prawdy?
Nie sądzę ;-)
Można to raczej powiązać z planami ogłoszenia w poniedziałek, nomen omen 13.07.2009, nowego sekretnego planu Microsoft dotyczącego Cloud Computing(Azure) i Office Live na konferencji Worldwide Partner Conference 2009.

Wszystko to oznacza nie mnie nie więcej że Google idzie na wojnę z Microsoft, te działania są przemyślane i niezwykle synchronizowane w czasie. Przypomnę że podczas prezentacji nowej wyszukiwarki Bing – chłopaki z Google ogłosiły światu Wawe, przy oklaskach na sali własnej konferencji. Sama zakończenie Bety Google Doc jest sygnałem że dojdzie do konfrontacji pomiędzy tymi dwoma platformami Google Doc i Microsoft Office Live. To wojna o pomiędzy aplikacjami SaaS, a nie wojna Cloud Computing.
Pytanie co będzie się działo podczas premiery Windows 7? Pewnie Google udostępni kod źródłowy swojego systemu operacyjnego i trudno to będzie przebić, nawet MS będzie miał problem.
Co oznacza wojna między Google a Microsoft? Myślę że to wojna nie tylko o terytorium sprzedaży, to raczej wojna o zmianę lidera w nowym świecie informatyki w jakim żyjemy. Może być naprawdę ciekawie ;-)

Reklamy